Nasz homoturisticusowy wyjazd do Chorwacji można uznać za w pełni spontaniczny. Od momentu zakupu biletów do samego wyjazdu minęły raptem cztery dni. Czy Zadar wart był odwiedzenia? Czy na tle innych dalmackich miasteczek może się czymkolwiek wyróżnić?

Ukryty Zadar

Nie, nie jest tak, że Zadar bawi się z nami w „widać-nie widać”. Podczas naszego pobytu w Dalmacji (a mieszkaliśmy w Kožino) podjęliśmy trzy próby poznania tego miasta i każda kończyła się potężną ulewą. Aż trudno w to uwierzyć, co nie? Takie to nasze szczęście, że w Zadarze koniec końców spędziliśmy tylko kilka godzin, rozłożonych na trzy wizyty.

Być może miasto coś przed nami ukrywało – jednak nie wiem, czy dowiemy się, co naprawdę. Nie będziemy udawać specjalistów od Zadaru. Pokażemy Wam to, co udało się nam zobaczyć i przedstawimy argumenty na unikatowość tego miasta. Zapraszamy Was w fotograficzną (choć nie tylko) podróż po tym niesamowitym i pełnym uroku mieście. 

Tutaj morze gra… choć nie tylko

Najstarsza część miasta położona jest na cyplu, co zdecydowanie dodaje jej uroku. Nasz hit to tzw. „Sea Organs” (Morskie Organy). Słychać je już daleka. To tutaj fale morskie, dzięki umieszczonemu systemowi piszczałek wygrywają niesamowitą melodię. I wyobraźcie sobie wzburzone morze, piękne słońce, melodię całkowicie Was wypełniającą… Nic dziwnego, że Morskie Organy przyciągają rzesze wylegujących się dookoła melomanów.

Zadar stawia opór przed poznaniem. Druga już próba zwiedzania zakończyła się fiaskiem, a my, przemoknięci do suchej nitki, wróciliśmy do wynajętego mieszkanka na wsi. Być może zaryzykujemy jeszcze po raz trzeci przed samym wyjazdem. Tak czy inaczej, niejako na pocieszenie pozostaje Sea Organ i ten niesamowity dźwięk. Posłuchajcie sami, jaką muzykę tworzą morskie fale 🙂

Opublikowany przez Homoturisticus na 9 maja 2017

 

Tuż obok „Sea Organs” znajduje się instalacja architekta Nicoli Bašicia „Pochwała Słońca” imitująca cały układ słoneczny. Za dnia to wielka bateria słoneczna, wieczorem zaś… emituje światło, mieniąc się wieloma kolorami. Niestety podczas deszczu instalacja nie działa, stąd nie mogliśmy jej zobaczyć w pełnej krasie. A, podobno właśnie w tym miejscu można zaobserwować najpiękniejszy zachód słońca!

Zadar w pigułce

Spacer główną ulicą – Kalelarga (in. ulica Szeroka) również może dostarczyć przyjemnych wrażeń, zarówno estetycznych, jak i smakowych. To właśnie wzdłuż niej rozlokowane są najciekawsze „turystycznie” (choć przecież nie do końca o to chodzi) miejsca. I tak, w bliskiej jej okolicy możecie zobaczyć m.in. Muzeum Archeologiczne, przedromański Kościół św. Donata, Katedrę św. Anastazji, Kościół Najświętszej Maryi Panny, dawne forum rzymskie.

Bez wątpienia miejscem wartym odwiedzenia jest kościół i klasztor Franciszkanów. Przepiękne surowe mury tworzą majestatyczny klimat. Przy okazji dają też schronienie w upalny dzień. Warto zanurzyć się w ich wnętrzu – to prawdziwa podróż w czasie, przy odrobinie wyobraźni  można wyobrazić sobie wędrujących pod arkadami, pogrążonych w zadumie zakonników. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam takie „surowe” miejsca, za każdym razem robią na mnie niesamowite wrażenie, pozwalają poczuć ducha przeszłości…

Zadar

Jeśli jednak myślicie, że Zadar ma tylko tyle do zaoferowania, to grubo się mylicie! Wspaniałym miejscem jest Plac Pięciu Studni, powstały pod koniec XVI w. Jak sugeruje nazwa, znajduje się na nim pięć ośmiokątnych studni wykorzystywanych niegdyś do czerpania wody. Przy placu znajduje się jeszcze Wieża Kapitańska o wysokości 26 m.

Zadar

W „Starym Zadarze” są dwie wspaniałe bramy: Brama Morska i Brama Lądowa – szczególnie ta druga zrobiła na mnie ogromne wrażenie, kiedy najpierw podziwialiśmy ją z góry, a następnie zeszliśmy na dół, by przejść pod nią i zobaczyć jej ogrom. A skoro już jesteśmy przy Bramie Lądowej, to nie możemy ominąć przepięknego portu, w którym czas zdaje się płynąć zdecydowanie wolniej, a roznosząca się wokół muzyka mimowolnie wywołuje uśmiechy na twarzach przechodniów.  Tuż przy porcie Cytadela, zaraz za nią dumnie górujący nad promenadą Uniwersytet. Ech, chciałoby się studiować w tak niesamowitych okolicznościach…

Dość rozważań

Mówiąc szczerze to informacje o Zadarze znaleźć można niemal wszędzie, stad tym razem odchodzimy od opisu miejsc i atrakcji. Zadar to wspaniałe miasto na tzw. city break. I mimo że nie jest to wielkie miasto pełne kolorowych i głośnych, mniej lub bardziej ciekawych atrakcji i pseudoatrakcji, z pewnością warte jest odwiedzenia. Na chwilę lub na dłużej. Dwa-trzy dni w tym wspaniałym mieście będzie z pewnością ciekawą odskocznią od codziennego, nierzadko szarego i monotonnego życia.

Zadar bardzo przypomina mi Dubrovnik, śmiem jednak twierdzić, że jest mniej zatłoczony i być może dzięki temu mniej „komercyjny” (takie ładne słowo, obowiązkowa pozycja w słowniku podróżników, ekhm…). Widoki to nie wszystko, duch Dalmacji bardziej widoczny (i odczuwalny) jest w Zadarze.

Zadar

Warto zauważyć, że Zadar jest dość dobrze skomunikowanym europejskim miastem. Z Krakowa, mimo że z przesiadką, to można tam się dostać w dość przyzwoitej cenie (przypominam, że bilety kupiliśmy tylko cztery dni wcześniej, a ich koszt wyniósł 600 zł/os.). Port Lotniczy w Zadarze jest dobrze skomunikowany z miastem dzięki połączeniom autobusowym zsynchronizowanym z siatką połączeń lotniczych, do tego mamy jeszcze taksówki (trochę droższa przyjemność) i UBER-a.

Na koniec powiem jedno –  Zadar nas oczarował i przez to, że się przed nami ukrywał, to czujemy wielki niedosyt. Tym bardziej z ogromną chęcią wrócimy, żeby jeszcze trochę z nim poflirtować. A Wy? Dacie się namówić na krótki city break i mały romansik?

 

  • Wygląda na to, że mimo krótkiego czasu zwiedziliście naprawdę sporo 🙂 Nigdy nie byłam w Chorwacji, ale kiedy oglądam zdjęcia, których jest naprawdę dużo, bo miejsce to od kilku lat cieszy się popularnością, to wiem, że kiedyś tam pojadę 🙂

    • Jestem przekonana, że nie będziesz żałować decyzji o wyjeździe do Chorwacji!

  • Piękne zdjęcia!
    Nasz wyjazd do Chorwacji był równie spontaniczny! W dzień wyjazdu ( stopem) zdecydowaliśmy, że jedziemy na Bałkany, może właśnie do Chorwacji. W Zadarze byliśmy krótko, ale oczarowały nas właśnie morskie organy! 🙂

    • Dzięki! Fakt, Morskie Organy są niesamowite! Zakochałam się od pierwszego usłyszanego dźwięku.

  • Tyle pięknych miejsc na świecie…..

  • Jak najbardziej jestem gotowa na takie wakacyjne klimaty, spacery wąskimi uliczkami miasta, chłonięcie lokalnego folkloru. 🙂
    Bookendorfina

  • Uwielbiam Chorwację, ale Zadar jakoś pominęliśmy podczas pierwszej wycieczki. jestem pewna, że kiedyś tam pojadę, bo jest pięknie!

    • Zdecydowanie warto! Zadar jest mniej popularny niż Dubrovnik, a wcale nie gorszy. Sprawdź sama 🙂

  • Och Wychowanie

    Chorwacja to kierunek, który bardzo lubię. Cudowne zdjęcia i opisy, czuję się zachęcona 🙂

  • Piękne zdjęcia Kiedyś na pewno wybiorę się do Chorwacji. Nie jest tak daleko, jak np. Hiszpania, a równie urodziwa. 🙂

    • Prawda to! Chorwacja jest dużo bliżej, a w niczym nie ustępuje Hiszpanii. Sama osobiście preferuję Chorwację 😉

  • Dorota Białek

    Świetne zdjęcia, miałam okazję być w Chorwacji i bardzo miło wspominam ten czas 🙂 Pozdrawiam serdecznie.

  • Angelika Stefanowska

    Bardzo chciałabym jechać do Chorwacji !:) pięknie tam jest

  • straszny pech z tą burzą.

  • Zadar…piękne miasto 🙂 Byłam, zwiedzałam i wspominam wspaniale. 🙂

    • Jakie miejsca wywarły na Tobie największe wrażenie? Co pozostawiło najlepsze wspomnienia?

  • Bardzo dobre zdjęcia 🙂 jestem control freakiem, więc nie wyobrażam sobie planowania wyjazdu w 4 dni, tym bardziej podziwiam

    • Spróbuj kiedyś, stres zdecydowanie mniejszy niż przy szczegółowym i długim planowaniu. A i frajda ogromna!

  • Zawsze u Ciebie znajdę piękne zdjęcia i inspirację podrozniczà. Kolejne miejsce dopisuję na listę marzeń, a raczej planów 😉

    • Dzięki za miłe słowa!
      Pora zacząć zamieniać marzenia w czyny 😉 To naprawdę nic trudnego!

  • Nigdy nie bylem w Chorwacji…jednak ciekawi mnie jak jest i mam nadzoeje, ze jeszcze bede mial okazje wybrac sie.

    • Chorwacja jest teraz bardzo dostępna – jeśli tylko będziesz miał okazję, korzystaj bez wahania!

  • Kasia Stańczyk

    kocham spontanicznosc! Uwazam, ze wszystko co robione na spontanie jest super! moze dlatego ze nie mamy czasu na zbudowanie zbyt duzych oczekiwan 🙂 gratuluje zimnej krwi i szybko podjetej decyzji o zakupie biletow 🙂
    P.S przepiekne zdjecia 🙂

    • Czasem spontan jest lepszym rozwiązaniem niż wielotygodniowo planowane wyjazdy 😉

  • Zazdroszczę takiej fantastycznej wycieczki! Piękne zdjęcia! Najbardziej zachwyciły mnie morskie organy. Pozdrawiam <3

    • Morskie Organy robią ogromne wrażenie. Jeśli będziesz miała okazję być w okolicy, koniecznie posłuchaj 🙂

  • Muszę koniecznie posłuchać tych organów, niesamowite! Chorwacja marzy mi się od dawna, nawet kupiłam przewodnik, ale wyprawa ostatecznie się nie udała, może w przyszłym roku się uda. 😀

    • W filmiku masz zaledwie namiastkę… Trzymam kciuki, żeby wyprawa do Chorwacji w końcu się udała!

  • Chciałabym usłyszeć opisywane przez ciebie morskie organy, efekt musi być niesamowity.

  • Sonia Dynarska

    Dla mnie miejscówka super! Widzę, że mało turystów, piękne uliczki, klimatyczne zakątki! Świetna relacja! Nabrałam ochoty na eksporacje tego regionu 🙂

  • Przyznam, że z wielką przyjemnością bym się tam udała, właśnie aby tak na spokojnie pospacerować ulicami i uliczkami, złapać klimat. Fantastyczna wycieczka. 🙂
    Bookendorfina

  • Cały czas w planach 😀 lubię takie klimaty.

  • Chorwacja cały czas w planach, ale dzięki takim zdjęciom chyba przesunie się na prowadzenie na liście miejsc do zobaczenia.

  • U nas Chorwacja na liście to see 🙂 Organy mnie zaintrygowały!