„Błąd jest przywilejem filozofów, tylko głupcy nie mylą się nigdy”

Sokrates

To sobie wymyśliłam, co nie? Jakaś bajka o Ikarze, którą opowiada się dzieciom w podstawówce. Rzekomo uciekał wraz z ojcem z Krety na skrzydłach wykonanych z piór i wosku. Wzniósł się za wysoko, słońce roztopiło wosk z jego skrzydeł, runął do morza i ble ble ble… Kolejna grecka bajeczka, nazywana dumnie mitem. Wszyscy się nią zachwycają, a to tylko stek bzdur. Niekoniecznie… Ale po kolei.

Jak zapewne wiecie, od pewnego czasu przebywam w Grecji, zachciało się „Erasmusowych wakacji” (o tym wkrótce, cierpliwości). Początki były trudne, inna rzeczywistość, totalnie absurdalny dla mnie styl życia i zasady, białych domków wcale nie ma, a zamiast nich szare bloki, graffiti, fruwające po ulicach śmieci i stada bezpańskich psów i kotów. Wszystkie moje wyobrażenia szlag trafił w momencie, w którym znalazłam się w Salonikach. No ale cóż, „twardym trza być”, zakasałam rękawy i do roboty.

Dosyć szybko (pojęcie względne, stosując zasadę halara) ogarnęłam się i wciągnęłam w uczelniane życie, a tam nudnie brzmiący przedmiot „Cywilizacja i historia Grecji”. Jako że nigdy nie byłam zwolenniczką historii (a jestem po profilu humanistycznym, jakby jeszcze absurdów było mało), a wybrałam akurat ten przedmiot, nasuwa się tylko jedno – brawo ja! Cel miałam jeden – dowiedzieć się jak najwięcej o Grecji, bo kto wie, może kiedyś jakiś pilotaż, albo rezydentura… A lepszej szansy nie będzie. Tak więc poszło – „Cywilizacja i historia Grecji”, grecki, nawet na tradycyjne tańce greckie zawitałam, do tego parę wyjazdów w różne rejony Grecji. Nie spodziewałam się, że to będzie początek wspaniałej przygody i wielkiej fascynacji…

Co z tą wspaniałą wielką Grecją? Pozostały po niej sterty kamieni, fragmenty rzeźb z przetrąconymi różnymi częściami ciała, kawałki skorup dumnie podpisane jako wazy, alfabet z jakimiś dziwnymi literami i fragmenty dzieł literackich, które po dziś dzień wywołują koszmary senne wśród uczniów.

6

8

Ale zaraz… przecież starożytna Grecja nazywana jest kolebką cywilizacji i kultury europejskiej. Czy jesteście świadomi tego, jak wiele mamy z nią wspólnego? Tak, nawet dziś. Pozwólcie, że odświeżę Wam pamięć (tak, wiem że uczyli tego w szkołach lata świetlne temu i nikt już nie pamięta).

Co mamy dzięki starożytnym Grekom?

  • zasady porządku świata i jego stworzenia, reguły, według których powinien żyć człowiek – filozofowie Sokrates, Tales z Miletu, Platon, Arystoteles itd.
  • teorie matematyczne – m.in. Pitagoras (a2+b2=c2 – mówi Wam to coś?), Euklides
  • wiedzę fizyczną, geograficzną, medyczną – m.in. Archimedes, Ptolemeusz, Erastotenes, Hipokrates
  • literaturę – „Iliadę i Odyseję” Homera, wiersze, m.in. Safony, Ezopa, tragedie – wybitne dzieła Sofoklesa „Antygona”, „Król Edyp”, Ajschylosa, Eurypidesa
  • teatr – układ sceny i widowni, idee przedstawień teatralnych
  • kroniki historyczne „Dzieje” Herodota
  • igrzyska olimpijskie – tak, pierwsze odbyły się w Olimpii w 776 r. p.n.e., i choć konkurencje się zmieniają, to idea sportowego ducha walki i rywalizacji wciąż jest ta sama
  • demokrację – zaraz… przecież demokracja wciąż istnieje i tak naprawdę wiele krajów ma ustrój demokratyczny po dziś dzień
  • ideę głównych placów w miastach, miejsc spotkań – pamiątka greckiej Agory
  • pensję za pełnienie funkcji publicznych – to dzięki Peryklesowi urzędnicy nie pracują charytatywnie
  • architekturę – wspaniałe porządki dorycki, joński i koryncki, które stosowane są po dziś dzień
  • rzeźbę – dzieła m.in. Fidiasza
  • mnóstwo zachowanych przedmiotów codziennego użytku, naczyń, biżuterii – które nawet dziś są dla nas wzorem
  • szkoły i ich nazwy – akademia i liceum
  • język i alfabet, dzięki któremu możliwe było powstanie wspaniałych dzieł literackich i który, choć nieco zmieniony, ale przetrwał do dziś – na jego bazie Cyryl i Metody stworzyli alfabet słowiański
  • wreszcie mity – wszak po dziś dzień bohaterowie mitów są archetypami, a współcześni twórcy w literaturze, sztuce i muzyce (!) odwołują się do mitologicznych postaci i historii.

IkarIkar

Takich przykładów można wymienić jeszcze wiele, ale nie o to tu chodzi. Przez tyle lat w szkołach pamiętam tylko powtarzane puste regułki. Żadnych związków ze współczesnością, tylko „macie to umieć, bo wstyd tego nie wiedzieć”, czyli typowa polska szkoła… Dopiero pobyt w Grecji zmienił mój pogląd na tę kwestię. Z dwóch powodów. Na uczelni, podczas zajęć ze wspomnianej „Cywilizacji i historii Grecji” prowadząca uczyła nas myśleć, szukać związków, wskazywała kierunki zmian, a zajęcia praktyczne w formie wycieczek po mieście i muzeach pozwalały nam dosłownie „dotknąć” śladów przeszłości. Drugi powód – Grecy są bardzo ściśle związani ze swoją historią i przeszłością i przebywanie wśród nich otworzyło mi oczy. Czy wiecie, że po dziś dzień imiona mitologiczne, takie jak Atena czy Odyseusz są w Grecji bardzo popularne? Nie jakaś tam Dżesika czy Brajan. Jak już kiedyś pisałam tutaj, Grecy są patriotami pod każdym względem, nawet McDonalda ciężko tu uświadczyć. Ale to jest piękne, bo Grecy są po prostu świadomi swojej tożsamości. A my… My wszystko, co obce przyjmujemy jak swoje, „łykamy jak młode pelikany”, jak to ktoś mówi.

finger.jpg

A gdzie w końcu ten Ikar? Ikar powinien być w każdym z nas. Choć to Dedal był tym rozważnym i spokojnym, to Ikar jest dla mnie symbolem młodości, siły i walki o swoje marzenia. Bo choć nie zawsze się udaje, to nie możemy się poddawać. Ikar mówi nam, że po upadku należy wstać i dumnie walczyć po to by „wolnym być, sobą być”, niezależnie od tego, co mówią i myślą o nas inni ludzie.…

 

„Poszybować chociaż raz
ponad śmierć, ponad czas,
wiecznie kochać, wiecznie żyć
wolnym być, sobą być…”

– IRA, Ikar

* Na koniec bonus dla sceptyków i niedowiarków – polski rap też wspomina Ikara.

Podobne Posty

  • wolnaprzestrzen

    Grecje można pokochać całym sercem. Wiem, bo mieszkałam tam 2 lata i przeżyłam podobny szok. Z każdym dniem język który był tylko piękną melodią stawał się coraz bardziej zrozumiały. Marzenia stawały się prawdziwe…powodzenia w dążeniu do celu.

    • Oj można, Grecja jest wyjątkowa, ale… potrzeba czasu, by zacząć ją rozumieć i kochać.
      Dziękuję serdecznie za miłe słowa 🙂

  • Zazdroszczę Ci takich zajęć na uczelni 🙂 są o wiele ciekawsze 🙂 u mnie zajęć praktycznych brakowało niestety.

    • No niestety w Polsce też nie uświadczyłam ciekawych, praktycznych zajęć, dopiero w Grecji dane mi było zobaczyć inny wymiar kształcenia 🙂