Wczoraj dane mi było wziąć udział w kolejnym seminarium z cyklu „biblioTEKA postTURYSTY”, tym razem motywem przewodnim były kulinaria w turystyce: „Smaki turystyki. Produkt – region – marka”. Było ciekawie, merytorycznie i… smacznie.

Standardowo wystąpiła trójka prelegentów, tym razem byli to: prof. Elżbieta Huk-Wieliczuk (AWF Biała Podlaska), dr Szczepan Kalinowski (AWF Biała Podlaska) oraz Bożenna Pawlina-Maksymiuk (Nadbużański Uniwersytet Ludowy).

Prof. Huk-Wieliczuk opowiedziała co nieco o wartościach odżywczych różnych produktów, wymieniła produkty, które obecnie wracają do łask, opowiedziała, jak kulinaria mogą łączyć się z turystyką. Co prawda momentami było chaotycznie, ale z tego wystąpienia można było wynieść kilka istotnych informacji, chociażby o tym, jaki wpływ na nasze zdrowie mają tradycyjne potrawy z Podlasia.

biblioTEKA postTURYSTY

Dr Szczepan Kalinowski z pewną dawką humoru opowiedział o kulinarnych tradycjach Podlasia, o tym, jak i co jadano dawniej. Szczególne miejsce w jego wystąpieniu zajęli Radziwiłłowie, a mianowicie obfite uczty wydawane przez bialskiego magnata, księcia Karola Stanisława Radziwiłła. Okazuje się, że były one nawet opisywane w „Panu Tadeuszu”!

sem7

biblioTEKA postTURYSTY

Pani Bożenna Pawlina-Maksymiuk opowiedziała o pomyśle kilku kobiet z Perkowic, które zbierają  dawne przepisy, odtwarzają je i w pracowni perkowickiej prowadzą warsztaty kulinarne. Nie mogę nie wspomnieć o tym, że stworzone przez przedsiębiorcze panie dania wielokrotnie zyskały uznanie jurorów w konkursach kulinarnych i zdobyły wiele nagród i wyróżnień. Była też mowa o produkcji żywności w gospodarstwach agroturystycznych, o żywności ekologicznej oraz o tym, jak polskie prawo ogranicza działalność twórców ludowych. Bez dwóch zdań to wystąpienie najbardziej zainteresowało i zaangażowało gości. Pojawiły się pytania, a po spotkaniu rozpoczęła się wymiana numerów telefonów.

biblioTEKA postTURYSTY

Czymże byłoby seminarium o turystyce kulinarnej bez degustacji? Niczym! Panie  z Pracowni Kulinariów Regionalnych w Perkowicach specjalnie na tę okazję przygotowały tradycyjny kulebiak podlaski i napój żniwny. Degustacjom i dyskusjom nie było końca, goście chętnie próbowali podlaskich przysmaków i wymieniali się wrażeniami. Muszę przyznać – kulebiak przypadł mi do gustu, ale to chyba oczywiste, skoro jestem wielką fanką pi(e)roga biłgorajskiego!

Refleksje po spotkaniu? Frekwencja zdecydowanie większa niż ostatnim razem. Zainteresowanie studentów – bez zmian, z całej uczelni w spotkaniu wzięły udział aż DWIE studentki. Jak widać homostudentusy posiadają szerokie zainteresowania, szczególnie te związane z kierunkiem studiów…

biblioTEKA postTURYSTY

Bardzo ucieszył mnie fakt, że seminarium pokazało to, jak duża jest świadomość mieszkańców dotycząca tradycji i tego, że kulinaria to tak naprawdę część naszej historii, naszego dziedzictwa. Z chęcią odwiedzę pracownię perkowicką, chcę zobaczyć na własne oczy, jak tworzy się te wszystkie pyszności!

Wiem, jak wygląda wypiek chleba w piecu chlebowym, przygotowanie pi(e)roga biłgorajskiego, suszenie owoców, przygotowywanie tradycyjnych potraw na wigilię. Znam smak mleka od krowy, domowych wyrobów wędliniarskich i warzyw z własnego ogródka. I boli mnie serce, że masowo ekscytujemy się fast food’ami, kupujemy gotową żywność zapominając, co mamy na naszej polskiej wsi. Turystyka kulinarna z pewnością przynajmniej w pewnym stopniu sprawi, że wiele osób znów zajrzy na wieś, spróbuje ekologicznej żywności, być może  wprowadzi pewne zmiany do swojego jadłospisu. Mnie osobiście samo seminarium uświadomiło w kilku kwestiach. I za to kocham „biblioTEKĘ postTURYSTY”!

biblioTEKA postTURYSTY

biblioTEKA postTURYSTY

Kolejne seminarium z cyklu „biblioTEKA postTURYSTY” już 17 czerwca, oczywiście już teraz wszystkich Was i każdego z osobna zapraszam! I ja tam będę, ale tym razem w zupełnie innej roli. Ciekawi? Rezerwujcie termin!

  • Andrzej Turski

    No, no, no, powiem Pani, że zdjęcia są super. Właściwy sprzęt we właściwych rękach. Z jeszcze większym zainteresowaniem chłonie się te relacje.

    • Dzięki za miłe słowa.To dopiero początek, bo jeszcze nie umiem dobrze tego sprzętu obsługiwać 😉
      Ale różnicę już sama widzę.

  • Bardzo fajne spotkanie, dla kogoś, kto interesuje sie tematyką kulinarną, czy lubi poznawać nowe regiony (i ich smaki)…świetna sprawa! Ja jakis czas temu sama pojechałam na suwalską wieś, żeby tam spróbować lokalnych specjałów. Nie ma co ich nawet porównywać do sklepowego chłamu!

    • Dokładnie, tradycyjne potrawy to zupełnie inna liga! 🙂

  • W podróżach zawsze najbardziej lubiłam jedzenie 😀 Nowe miejsca to dla mnie nowe smaki i zapachy, a ile przy tym wspomnień! No dobra, zabrzmiałam jakbym nic innego w życiu nie robiła tylko jadła 😀

    • Wcale tak nie zabrzmiałaś! Kulinaria to przecież nieodłączny element tradycji i naszego dziedzictwa. Cieszy mnie, że odkrywasz nowe miejsca poprzez lokalne smaki. Takich ludzi teraz potrzeba! 🙂

  • Dla mnie jedzenie jest zawsze głównym punktem podróży! 🙂

    • Super! Fajnie czytać takie komentarze 😉
      Ale mam nadzieję, że mówimy o żywności regionalnej, a nie o lokalnych „Mac’ach”?

  • Przemysław Piątek

    Kuchnia jest połączona z historią i turystyką, takie spotkania to ciekawa i fajna opcja uczenia się o tym. pozdrawiam

    • Zdecydowane! Tak wiele ciekawego dzieje się wokół nas, chociażby takie seminarium jak to… Niestety często nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy.

  • Chętnie wzięłabym udział w takim spotkaniu. Smacznie i inspirująco 🙂

  • Aleksander

    Uwielbiam jeździc do mojej Cioci która mieszka na śląsku zawsze robi tamtejsze jedzenie, szkoda że mam koślawe ręce do gotowania bo bym tylko takie potrawy robił.

    • E tam, chyba nie jest aż Tak źle… Ale faktem jest, że lokalne specjały często wymagają wzmożonej pracy 😉

  • Gdyby coś takiego było organizowanego u mnie, z chęcią wzięłabym udział. Nie ma to jak polskie, tradycyjne smaki.

    • Miło to słyszeć! Zapraszam do Białej Podlaskiej 😉

  • Świetne, chciałabym tam być 🙂 na takich spotkaniach najbardziej widać, jak bardzo kuchnia łączy się (staje się) kulturą 🙂

  • To kiedy coś pichcimy z tego, co próbowałaś. Mam nadzieję, że przepisy masz. 😉

  • Turystyka nieodłącznie łączy się z kulinarną tradycją regionu. 🙂 Świetnie ujęty temat.

  • Reni Blog

    Bardzo ciekawie seminarium, turystyka i kuchnia w jednym:) Spodobał mi się pomysł zebrania starych przepisów i wdrożenie ich w życie!